Dungeon Solitaire - recenzja

Dungeon Solitaire to gra karciana dla jednego gracza dostępna za darmo. Jedyną opłatą są twoje nerwy stracone na próbach zrozumienia instrukcji.

Jednak po przebrnięciu przez zasady rozgrywka idzie bardzo szybko i płynnie. Gra w założeniu imituje sesję Dungeons & Dragons w stylu dungeon crawl. Autor wykazał się wielką pomysłowością. Robi na mnie ogromne wrażenie, jak prostą talią kart klasycznych da się oddać klimat pełzania po lochach. Tura zaczyna się od wylosowania karty, która może stać się Spotkaniem lub jakimś bonusem. Z potworami trzeba walczyć, skrzynie rozbrajać z pułapek, zamknięte drzwi otwierać. Można to robić na różne sposoby - zagrywając karty akcji wylosowane w danej turze, co odpowiada zwykłemu działaniu, np. cięciu potwora mieczem; zagrywając Umiejętność (zdobywa się je w trakcie gry i są reprezentowane przez Jopki); lub przez boską łaskę, jeśli wylosujemy Królową, która pozwala automatycznie wygrać każde Spotkanie. 

Numerowane karty Kier reprezentują punkty życia. Króle to wielkie skarby grobowca Królów. Jeśli wylosujemy Asa, oznacza to, że pochodnia się wypaliła. Po wylosowaniu czwartego Asa, zostajemy zgubieni w ciemnym lochu na zawsze.

Gracz sam decyduje jak głęboko do lochu zejdzie. Po kilku spotkaniach może zdecydować się, że chce wracać. Wtedy musi odbyć taką samą liczbę spotkań w drodze powrotnej.

Pewną wadą jest to, że talia szybko się kończy, więc nie można robić dłuższych wypraw.

Mój rekord to 3/55 punktów. Polecam tę grę.

Ocena: 4/5

POBIERZ (gra wymaga talii kart klasycznych z jednym Jokerem)

PS. Autor wydał także sequel, o wiele bardziej rozbudowaną grę korzystającą z talii tarota. Nie testowałem jej. Zapowiada się ciekawie, bo zawiera różne tryby rozgrywki:  Two-Player Cooperative, Dragon’s Lair, Undead Hordes, Mega-Dungeon, Campaign Mode, Cartomancy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czym jest sandbox i czy musi on posiadać losowe tabele?

Powrót do Barrowmaze, cz. 1

Pomysł na generator przygód