Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

Raport z sesji: D&D Barrowmaze cz.1

Obraz
Drużyna składała się z łowcy, złodzieja/maga, i NPC-a uzdrowiciela (kapłana). Śmiałkowie zebrali się w jasnym celu – wyprawy do labiryntu pod kurhanami, o których ostatnio było słychać tyle plotek. Pierwszą rzeczą, jaką zrobili, było hojne stawianie w tawernie Sprytny Łach w celu zgadania się z potencjalnymi pomocnikami do wyprawy. Potrzebowali pachołków, którzy gotowi byliby ryzykować za nich i iść przodem, czy też nosić pochodnie. Musieli wydać na to prawie całe swoje pieniądze (5gp), które ostatecznie okazały się zmarnowanymi, ponieważ dwóch szukających pracy chłopów po pertraktacjach jednak uznało, że ekspedycja byłaby zbyt niebezpieczna. (Nieudany rzut na wynajęcie retainerów.)   Tak więc na razie jedynym nabytkiem do drużyny był ów kapłan Fregrid, którego zwerbowali w opactwie położonym zaraz za miastem. Była to okrągła budowla z białego, lśniącego kamienia, położona malowniczo w kotlinie osłoniętej drzewami i ścianą skalną. Tutaj też poznali skrybę, który za opłatą gotowy ...

Barbarian Prince - recenzja

Obraz
Widziałem wiele ambitnych gier, ale wcześniej nie wyobrażałem sobie takiej, w której można zrobić wszystko i bawić się w prawdziwy sandbox bez konieczności mistrza gry. Barbarian Prince jest grą z 1981 roku, która dzięki uprzejmości wydawcy została niedawno opublikowana za darmo jako „print & play”. (Szkoda, że więcej wydawnictw tak nie robi, bo przesadzone prawo autorskie uniemożliwia legalne zdobycie wielu zapomnianych gier, także komputerowych.) Stanowi ona przykład tego, jak szybko po premierze Dungeons & Dragons ludzie załapali klimat i zaczęli wydawać wybitne i odznaczające się jakością zaskakującą jak na pionierskie projekty gry fantasy różnego rodzaju. Od razu wiedziałem, że Barbarian Prince do takich wyjątkowych produkcji należy, ale nie wydrukowałem go, ponieważ jakość skanu mapy nie zadowalała mnie. Z pewnym zawodem więc zrezygnowałem z możliwości zagrania, mając cichą nadzieję, że może kiedyś wyłoni się jakaś ku temu możliwość. Rok później tak się stało! Pr...