Battletech Chaos Campaign - Field Report 2

Ponieważ nie było graczy z poprzedniej sesji, postanowiłem rozegrać jeszcze raz ten sam scenariusz. Fluff i wszelkie informacje znajdują się w poprzednim poście, tutaj tylko najciekawsze motywy.

Po poprzedniej nauczce i zmasakrowaniu graczy postanowiłem zrobić drużyny 3vs4 mechy. Jednak jak się okaże, nawet ten zabieg nie zapewnił im zwycięstwa, a to dzięki losowości i kapryśności rzutów kośćmi.

Obrońcy (gracze) byli wyposażeni w dwa ciężkie mechy Atlas i Marauder, ale też dwa średnie, które jednak miały wybitnie mocne bronie - Tresher i Black Hawk specjalnie zmodyfikowane wg. scenariusza Luthien. Obrońcy byli we frakcji Izanagi Warriors, co dawało im bonus 2 do trafienia przeciw zdrajcom. Atakujący, 2nd Sword of Light, otrzymywali bonus 2 do inicjatywy.

Atakujący, czyli Crusader, Awesome i Warhammer, zaczęli od okrążenia budynku na środku mapy, od lewej strony. Crusader został z tyłu by walić z rakiet dalekiego zasięgu. Przez jakiś czas gra przebiegała rutynowo, wymiany ognia siały podobne spustoszenie po obu stronach bitwy. Po jakimś czasie Warhammer został zniszczony, a Awesome upadł na ziemię z powodu uszkodzenia żyroskopu. Atakujący podbiegli do leżącego i zaczęli go brutalnie kopać. Tu jednak zaczęło się piekło dla broniących, za sprawą szalonych kostek. Otóż Atlas wyrzucił 10+ na kości w teście na zdradę, i przeszedł na stronę wroga. Co więcej, leżący i dogorywający Awesome wystarzelił rakietami w Maraudera, trafiając w głowę i zadając 12 punktów obrażeń... niszcząc przeciwnika na miejscu. W kilka chwil graczom został jeden uszkodzony mech i na tym zakończyliśmy. Kolejne zwycięstwo zdrajców. Bardzo ciekawa gra.

Ze strony fabularnej, 2nd Sword of Light przejął pałac i zrobił przewrót, który miał rozpocząć kilkunastomiesięczną wojnę domową w Luthien.

Do następnego!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czym jest sandbox i czy musi on posiadać losowe tabele?

Powrót do Barrowmaze, cz. 1

Pomysł na generator przygód