Posty

Qin: Inspiracje

Obraz
Wzorem pewnego bloga będę tutaj publikował propozycje materiałów, które mogą pomóc poznać klimat gry Qin: The Warring States. Choć Qin jest RPGiem ze średnio dużą ilością mechaniki, a więc czymś za czym nie przepadam, po części dlatego, że utrudnia to granie sandboksowe, to postanowiłem spróbować tego systemu, ponieważ jak żaden inny wspiera on klimat starożytnych/fantastycznych Chin i gatunku wuxia. Jest to gra o kulturze tak obcej i rzadko omawianej u nas, że przed próbą rozgrywki warto byłoby choć trochę zorientować się w realiach, nawet jeśli miałoby to polegać na obejrzeniu kilku obrazków. Będę tu więc zamieszczał starannie dobrane pomoce dla graczy, którym trudno wyobrazić sobie ów fantastyczny świat i stworzyć do niego adekwatną postać. 1. Crouching Tiger, Hidden Dragon Najpopularniejszy film wuxia. I zasłużenie, to piękne i perfekcyjne dzieło. 2. Strange Hero Yi Zhi Mei Serial. 30 odcinków po 40 minut. Jest cudowny i warty obejrzenia sam w sobie. Bohaterami j...

Raport z sesji: D&D Barrowmaze cz. 3

Obraz
Ponadplanowa sesja dla nowych graczy, wśród których nie było nikogo ze starej drużyny, była okazją do pokazania sposobu funkcjonowania kampanii w klasycznym lochu. O ekosystemie podziemi znać dałem już w poprzednim raporcie wspominając o restockowaniu , czyli szansie zasiedlenia zwiedzonych już komnat przez nowe potwory, czy też migracjach różnych grup. Dzisiaj poznamy kolejny aspekt takiej rozgrywki - rywalizację między graczami oraz możliwość prowadzenia tej samej kampanii dla całkiem różnych drużyn. *** Czym jest właściwie Barrowmaze? Miejscem bardzo chaotycznym. Dosłownie siedzibą chaosu. Kapłani zdołali ustalić, że gdzieś w środku ukryta jest Tablica Chaosu, artefakt na tyle groźny, że wymaga zniszczenia. Jego odnalezienie właśnie jest prawdziwą motywacją Fregrida, uzdrowiciela. Po ostatniej wyprawie rozstał się na chwilę z drużyną, ponieważ krasnolud wybrał się do swoich ziomków zanieść im część zdobytych skarbów. Zapewniał także, że u nich dostaną lepsze ceny za klejn...

Raport z sesji: D&D Barrowmaze cz. 2

Obraz
Aktualny skład drużyny znacząco się zmienił: 1. Garak, Czarodziej/złodziej 2. Friegrid, Kapłan, podklasa: Uzdrowiciel (NPC) 3. Ardal Goldseeker, Krasnolud, podklasa: Poszukiwacz Skarbów 4. Falard, Niziołek, podklasa: Podróżnik Opisu historii i niuansów psychologii bohaterów nie będzie. Po powrocie z labiryntu, kapłan i czarodziej rozstali się z łowcą, ale znaleźli do drużyny wspomnianych wyżej krasnoluda i niziołka, istoty bardzo rzadko spotykane w tym mieście. Dodatkowo zrekrutowali pięciu zbrojnych i jednego tragarza. Kiedy tak organizowali swoją wyprawę w tawernie, podszedł do nich człowiek wyglądający na służącego w bogatym domu. Nazywał się Jared. Powiedział, że jego pani, Mina Blythe, została porwana przez jakichś nekromantów w okolicy kurhanów - dziewczyna była bardzo ciekawa tego miejsca i chciała je obejrzeć, służący po namowach zgodził się z nią tam pójść, i tak się to skończyło. Za pomoc w jej odnalezieniu zanim jej ojciec się dowie, narzeczony kobiety - Winwar...

Jak stworzyć setting do D&D w godzinę?

Obraz
Jakiś czas temu próbowałem napisać własny setting do Dungeons & Dragons korzystając z metody budowania sandboxa wg R. Conleya. Pracując według jego zachwalanego poradnika, światotworzenie szybko okazało się istną katorgą. Praca to dobre słowo, choć i tak niewiele potrafiłbym wymienić równie żmudnych i przybijających zajęć. A przecież mawiają, że wymyślanie i opracowywanie różnych rzeczy przez GM-a przed rozgrywką RPG bywa samo w sobie dobrą zabawą. Taa, bywa . W dodatku patrząc na jego opublikowane sandboxy, okazywało się, że efekty tej metody nie wymiatają jakością... Ja potrafię docenić setting naszkicowany tylko ogólnie, tak by dać oparcie wyobraźni GM-a i pozwolić mu uzupełnić szczegóły samemu (świetny tego przykład jest w Dungeon Master's Guide do najgorszej edycji D&D, opis krainy Nentir's Vale), ale to co tutaj mamy jest tak totalnie pozbawione polotu i charakteru, że szkoda gadać. "Na tym polu jest niedźwiedź. Mieszka w jaskini". FASCYNUJĄCE. Niedawno...

Raport z sesji: D&D Barrowmaze cz.1

Obraz
Drużyna składała się z łowcy, złodzieja/maga, i NPC-a uzdrowiciela (kapłana). Śmiałkowie zebrali się w jasnym celu – wyprawy do labiryntu pod kurhanami, o których ostatnio było słychać tyle plotek. Pierwszą rzeczą, jaką zrobili, było hojne stawianie w tawernie Sprytny Łach w celu zgadania się z potencjalnymi pomocnikami do wyprawy. Potrzebowali pachołków, którzy gotowi byliby ryzykować za nich i iść przodem, czy też nosić pochodnie. Musieli wydać na to prawie całe swoje pieniądze (5gp), które ostatecznie okazały się zmarnowanymi, ponieważ dwóch szukających pracy chłopów po pertraktacjach jednak uznało, że ekspedycja byłaby zbyt niebezpieczna. (Nieudany rzut na wynajęcie retainerów.)   Tak więc na razie jedynym nabytkiem do drużyny był ów kapłan Fregrid, którego zwerbowali w opactwie położonym zaraz za miastem. Była to okrągła budowla z białego, lśniącego kamienia, położona malowniczo w kotlinie osłoniętej drzewami i ścianą skalną. Tutaj też poznali skrybę, który za opłatą gotowy ...

Barbarian Prince - recenzja

Obraz
Widziałem wiele ambitnych gier, ale wcześniej nie wyobrażałem sobie takiej, w której można zrobić wszystko i bawić się w prawdziwy sandbox bez konieczności mistrza gry. Barbarian Prince jest grą z 1981 roku, która dzięki uprzejmości wydawcy została niedawno opublikowana za darmo jako „print & play”. (Szkoda, że więcej wydawnictw tak nie robi, bo przesadzone prawo autorskie uniemożliwia legalne zdobycie wielu zapomnianych gier, także komputerowych.) Stanowi ona przykład tego, jak szybko po premierze Dungeons & Dragons ludzie załapali klimat i zaczęli wydawać wybitne i odznaczające się jakością zaskakującą jak na pionierskie projekty gry fantasy różnego rodzaju. Od razu wiedziałem, że Barbarian Prince do takich wyjątkowych produkcji należy, ale nie wydrukowałem go, ponieważ jakość skanu mapy nie zadowalała mnie. Z pewnym zawodem więc zrezygnowałem z możliwości zagrania, mając cichą nadzieję, że może kiedyś wyłoni się jakaś ku temu możliwość. Rok później tak się stało! Pr...